ISO / NIS2

IATF 16949 i VDA 6.3 2026: co naprawdę się zmieni w audytach motoryzacyjnych

Nowe wersje IATF 16949 i VDA 6.3 to nie kolejna papierkowa rewolucja, tylko cichy alarm dla dostawców: audytorzy przestaną pytać o to, co macie, a zaczną sprawdzać, jak to działa w kryzysie.

Kiedy i co się zmieni w IATF 16949

Zgodnie z zapowiedziami IATF, nowa wersja standardu ujrzy światło dzienne pod koniec 2026 lub na początku 2027 roku. Będzie to synchronizacja z aktualizacją ISO 9001, ale z dodatkowymi, branżowymi wymaganiami. Renault Group już zaktualizowało swoje Customer Specific Requirements, które obowiązują od kwietnia 2026 – to pierwszy sygnał, że zmiany są realne i dotkną nie tylko dokumentacji, ale także codziennej pracy zespołów jakości.

Główne obszary, na które warto zwrócić uwagę, to zarządzanie ryzykiem i jakość oprogramowania. To nie przypadek – w motoryzacji coraz więcej procesów opiera się na cyfrowych rozwiązaniach, a błędy w software’ze mogą mieć tak samo poważne konsekwencje jak wady fizyczne produktów. Audytorzy będą więc szukać dowodów na to, że organizacje nie tylko identyfikują ryzyka, ale także potrafią je dynamicznie zarządzać w czasie rzeczywistym.

VDA 6.3: od pytań o procedury do sprawdzania efektywności

VDA 6.3 od zawsze był standardem, który kładł nacisk na praktyczne podejście do audytów. W 2026 roku ta tendencja się pogłębi. Zamiast pytać o istnienie procedur, audytorzy będą oceniać, czy te procedury rzeczywiście wpływają na poprawę jakości i redukcję ryzyka. To oznacza, że organizacje muszą być gotowe nie tylko na pokazanie dokumentów, ale także na udowodnienie, że ich systemy działają w praktyce – np. poprzez konkretne wskaźniki efektywności lub analizy trendów.

Warto też pamiętać, że VDA 6.3 i IATF 16949 będą coraz częściej traktowane jako uzupełniające się narzędzia. Tam, gdzie IATF 16949 stawia ogólne wymagania, VDA 6.3 dostarcza konkretnych pytań i metod oceny. Dla dostawców oznacza to konieczność zintegrowanego podejścia – nie wystarczy spełnić jeden standard, trzeba pokazać, że obydwa są ze sobą spójne.

Przykład z praktyki

Wyobraź sobie zespół jakości w firmie dostarczającej podzespoły do układów hamulcowych. Dotychczas ich audyty VDA 6.3 kończyły się na sprawdzeniu, czy procedury kontroli jakości są zaktualizowane i czy pracownicy przeszli szkolenia. Teraz audytor zadaje pytanie: „Pokażcie mi, jak wasz system reaguje, gdy w procesie produkcji pojawia się nowy typ wady”. Okazuje się, że zespół ma procedurę, ale nikt nie wie, jak szybko można ją zaktualizować, ani jakie są realne koszty opóźnień.

Inny przypadek: dostawca oprogramowania dla systemów pokładowych. Audytor nie zadowoli się potwierdzeniem, że kod jest testowany – będzie chciał zobaczyć, jak wygląda proces identyfikacji i naprawy błędów krytycznych, które mogą wpłynąć na bezpieczeństwo pojazdu. Tu nie chodzi o to, czy coś jest zrobione, ale czy jest zrobione wystarczająco szybko i skutecznie.

Co z tego wynika

Przygotowując się na 2026, nie wystarczy zaktualizować dokumentację. Trzeba zweryfikować, czy systemy jakości są gotowe na dynamiczne reagowanie na zmiany i kryzysy – bo to będzie główny punkt zainteresowania audytorów. A jeśli ktoś myśli, że to tylko kwestia motoryzacji, to się myli: te zmiany to zwiastun trendów, które dotkną wkrótce także inne branże.

Wróć do dziennika

Ta strona zapisuje lokalnie tylko wybór języka. Żadnych cookies śledzących ani reklamowych. Polityka prywatności.